środa, 18 czerwca 2014

Rozdział 1



* perspektywa Harry'ego*
Postanowiłem pójść na casting do X factor. Kilka osób mówiło mi, że mam bardzo oryginalny głos, więc pomyślałem czemu nie, przecież to tylko casting. Byłem na miejscu o 8.30, a występy rozpoczynały się o 9.00. Miałem więc czas aby się przygotować psychicznie. Miałem ogromną tremę. Moja mama chciała mi towarzyszyć, ale powiedziałem jej, że będzie tylko gorzej, ponieważ już od najmłodszych lat przy różnych występach miałem jeszcze większą tremę, gdy na widowni był ktoś z rodziny. 
Siedziałem na kanapie w pokoju dla uczestników, gdy do pomieszczenia wszedł ktoś nowy. Zerknąłem znad kartki. Zobaczyłem chłopaka, który wyglądał na niewiele starszego ode mnie. Był śliczny. ~boże dlaczego ja tak myślę?~ Miał grzywkę, a jego błękitne oczy świeciły na kilometr. Miał w sobie to coś, co zwróciło moją uwagę. Przyglądałem mu się przez cały czas, zupełnie zapominając po co tu przyszedłem.
- Harry Styles! -  zawołał ktoś a ja dopiero wtedy ocknąłem się z zamyślenia. Trema wzrosła do maksimum, gdy zrozumiałem w jakim celu mnie zawołano. Z przerażeniem uświadomiłem sobie, że zapomniałem tekstu piosenki, którą miałem zaśpiewać. Gdy próbowałem wstać i uporczywie przypomnieć sobie słowa, moje oczy same powędrowały w stronę chłopaka. Uśmiechnął się delikatnie, pewnie zauważył, że mu się przyglądałem, ale właśnie ten uśmiech sprawił, że poczułem siłę, by wstać i w miarę normalnie poruszać nogami. Gdy spojrzałem jeszcze raz, zobaczyłem, że chłopak nadal się uśmiecha. Teraz leciałem jak na skrzydłach. Po drodze przypomniały mi się słowa. Wszedłem pewnie na scenę. Gdy zobaczyłem widownię, trochę zwątpiłem w siebie, ale nie dałem tego po sobie poznać.Uśmiechnąłem się i czekałem. Zadawali mi pytania, na które odpowiadałem machinalnie. Chciałem już zaśpiewać i mieć to za sobą. 
Słysząc pierwsze nuty piosenki, skupiłem się i wydałem pierwsze dźwięki. Miałem lekko chrypkę ale to tylko polepszyło mój występ. Starałem się nie myśleć o tych wszystkich ludziach patrzących się na mnie. Gdy rozbrzmiały ostatnie takty, uśmiechnąłem się i spojrzałem z wyczekiwaniem na jury. Mówili o tym, że mam świetny głos i bardzo podobała im się moja chrypka. Podziękowałem i czekałem na werdykt.
 Przeszedłem! Nie mogłem uwierzyć, że tak łatwo poszło. Zszedłem ze sceny i zadowolony z siebie wróciłem do salki dla uczestników.
Szukałem wzrokiem tego chłopaka, ale nigdzie go nie widziałem. Poszedłem do toalety, mając nadzieję, że tam go znajdę. Nie myliłem się. stał przy umywalkach. Podszedłem bliżej trącając go specjalnie ramieniem.
- Oops- powiedziałem.
- Hi. - uśmiechnął się.   ~O boże z bliska jest jeszcze ładniejszy.~    ~Harry spokojnie ogarnij się. Co się z tobą dzieje? ~  

2 komentarze:

  1. O kurde,ale zajebisty rozdział haha już mi się podoba xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Omomomomomom..... zapytałaś mnie na asku, czy wpadnę, a więc jestem. Rozdział troszkę haotyczny i mijający się z prawdą (chociaż i tak zawarłaś w nim symboliczne 'oops&hi', co stanowczo działa na twoją korzyść), ale jest nawet nieźlr. Ciesz się, bo mam zamiar dotrwać do końca (czego nie robię przy tak długich opowiadaniach) ;)
    Miłego dzionka!
    Noelle x

    OdpowiedzUsuń