wtorek, 8 lipca 2014

Rozdział 30



 W całym mieszkaniu unosił się przyjemny aromat pieczonego ciasta. Mojego chłopaka znalazłem w kuchni. Rozkładał właśnie  talerze na stole.. Podszedłem do niego i przytuliłem od tyłu. Obrócił się w moich ramionach i czule odnalazł moje usta swoimi.  Pocałunek trwał bardzo długo i gdy już naprawdę nie  mieliśmy powietrza w płucach, dopiero wtedy został przerwany.
- Jak poszło?
- Daj spokój...
- Jak dziewczyna?
- Nic nie mów...
- Aż tak źle?
- Starałem się być miły i ona też. To tyle... Ma chłopaka. Nie musisz być zazdrosny.
- Cały Twitter o was mówi.
 Westchnąłem spoglądając w zielone oczy Harry'ego. Wyobrażałem sobie co musiał przeżywać patrząc na nasze zdjęcia i czytając te wszystkie tweety.
- Taki był cel.
- Smutno mi. Dlaczego my nie możemy  po prostu wyjść i pochodzić po sklepach trzymając się za ręce?
- Nie wiem.... Przepraszam.
- Nie przepraszaj. To nie twoja wina Louis. Eleanor jest w miarę okej?
- Nie, nie jest okej, bo nie jest tobą.
- Wiem kochanie, ale czy da się z nią wytrzymać?
- Myślę, że jak na razie tak. Zobaczymy jak będzie później. Czy z miłej dziewczyny nie zmieni się w okropną zołzę.
- Więc jest miła?
- Na razie- Uśmiechnąłem się- ale to ciebie kocham.
Zarumienił się delikatnie, a w jego policzkach pojawiły się urocze dołeczki, gdy usta ułożyły się w delikatny półksiężyc.
- Obiecałeś mi coś...
Wyplątał się z moich objęć i  położył talerz z pokrojonym ciastem na  blacie stołu.
- Proszę. Mam nadzieję, że będzie ci smakować. Oczywiście nie może równać się z  wypiekami twojej babci, ale myślę, że jest zjadliwe.- Zachichotał.
Usiadłem do stołu i spróbowałem.
- Kochanie, jest pyszne. Moja babcia ma konkurencję.
Gdy zjadłem, poszliśmy  do naszej sypialni. Położyliśmy się obok siebie na wielkim łóżku i patrzyliśmy sobie w oczy, co chwilę składając na swoich ustach słodkie pocałunki.
Mógłbym tak leżeć bez końca, wpatrując się   w szmaragdowe tęczówki mojego chłopaka, lecz po dwóch godzinach tych drobnych czułości postanowiliśmy, że weźmiemy razem prysznic.
Gdy gorąca woda obmyła nas ze wszystkich przeżyć dzisiejszego dnia, poszliśmy do z powrotem do sypialni i zasnęliśmy w swoich objęciach.

~*~

Rano obudziły mnie promienie słońca wpadającego przez niezasłonięte okna. Sięgnąłem ręką szukając obok znajomego ciała, jednak napotkałem pustą przestrzeń. Wystraszony zerwałem się z łóżka i zbiegłem na dół. Harry siedział jak gdyby nigdy nic przy stole, jedząc płatki z mlekiem. Gdy wszedłem, podniósł na mnie wzrok i uśmiechnął się delikatnie.
- Witam mojego kochanego śpiocha- Poklepał miejsce na swoich kolanach, więc bez zastanowienia usiadłem  na nie.
Pocałowałem jego usta na przywitanie i  mocno go przytuliłem. W jego ramionach poczułem się bezpieczny.
- Wystraszyłeś mnie, wiesz?
- Dlaczego?
- Nie było cię przy mnie gdy się obudziłem. Myślałem... że ...
- Ciii. Jestem tutaj i nigdzie się nie wybieram.
- Obiecujesz?
- Tak skarbie. Nigdy ię nie zostawię. Zbyt wiele dla mnie znaczysz.
- Kocham cię Harry.
Nie odpowiedział, ale zamiast tego przytulił mnie mocniej i zatopił twarz w moich włosach, całując mnie czule w głowę.
- O której masz spotkanie?
Spojrzałem na zegarek. Była  8.46.
- O 10.00- powiedziałem i wstałem, by przygotować sobie  śniadanie.
Gdy je zjadłem, poszedłem do sypialni ubrać się. Potem wyszedłem z domu całując czule mojego chłopaka i rzucając mu na pożegnanie pełne żalu spojrzenie.

~*~

Poszliśmy z Eleanor do parku i usiedliśmy na ławce z kawą ze Starbucksa. Coraz bardziej mi się to wszystko nie podobało. Nudziło mi się z nią. Nie mieliśmy o czym rozmawiać. Cały czas pisałem SMS-y z Harry'm nie zwracając większej uwagi na moją "dziewczynę".
W końcu zdenerwowała się  brakiem uwagi z mojej strony. Lubiła być w centrum zainteresowania. Wstała więc i podeszła do jakiejś dziewczyny, której nie znałem. Pewnie napisała do niej, żeby tu przyszła.
Postanowiłem zadzwonić do mojego chłopaka. Odebrał po pierwszym sygnale.
- Halo?- Usłyszałem wspaniały ochrypły głos, który tak bardzo kochałem.
- Stęskniłem się. Wiesz jak tu nudno?
- Eleanor nie zapewnia ci rozrywki?
- Daj spokój. Napisała do jakiejś koleżanki, żeby tu przyszła i teraz z nią gada. Może zbierzesz chłopaków i przyjdziecie do nas?
- Mogę zadzwonić, ale... będzie tam ta dziewczyna?
- Spróbuję ją wygonić... a może chciałbyś ją poznać?
- O nie. Nie ma mowy.- Powiedział stanowczo.
- Ale zobaczyłbyś, że nie ma tu o co być zazdrosnym.
- Ale ja nie jestem zazdrosny... Jestem?
- Jesteś  skarbie.
- No dobrze, ale tylko na chwilę. potem ma sobie iść.
- Oczywiście.
- Ok, to dzwonię po chłopaków. Do zobaczenia.
- Pa kochanie.
Rozłączyłem się i wpatrywałem w ekran. Po chwili  usłyszałem sygnał wiadomości.
"Załatwione, już jedziemy <3"
Szybko wystukałem odpowiedź:
"Czekam z niecierpliwością. Jesteśmy przy stawach ;)"
Po dwudziestu minutach zobaczyłem jak zmierzają w naszą stronę. Niall jak zwykle z czegoś się śmiał. Harry wypatrywał mnie, więc  wstałem z ławki i mu pomachałem. Zacząłem iść w ich kierunku. Gdy dzieliło nas pięć metrów, rozłożyłem szeroko ramiona, czekając aż Harry się do mnie przytuli. Jednak zamiast niego, wepchnął się blondyn, a zaraz za nim Zayn i Liam. Lokowaty  spiorunował ich wzrokiem i brutalnie odsunął  ode mnie Niall'a, który przyczepił się mojej ręki. Przytulił się mocno i z lekkim wahaniem, pocałował szybko w policzek. Spojrzałem na niego i lekko przestraszony rozejrzałem się wokół, czy nikt tego nie widział. Na szczęście w pobliżu nie było nikogo, a Eleanor z koleżanką były zbyt pochłonięte rozmową i dodatkowo odwrócone w drugą stronę, by to zauważyć. Przed chłopakami oczywiście nie musieliśmy niczego ukrywać.
- No i gdzie ta twoja dziewczyna?- Zapytał Zayn.
- To nie jest moja dziewczyna!- Wykrzyknąłem wkurzony i spojrzałem w stronę Eleanor i jej koleżanki.
Właśnie się żegnały.
- Chcecie ją poznać?
- Chyba nie mamy wyboru- Powiedział Liam  patrząc na zmierzającą w naszym kierunku brunetkę.
Podeszła do nas i uśmiechnęła się słodko.

_______________________________________________________

Witajcie. Rozdział dodaję dzisiaj, już za piątek, ponieważ nie wiem jaka będzie wtedy sytuacja. Nie jestem pewna czy będę miała wtedy dostęp do Internetu, a dzisiaj mam trochę czasu. Więc w piątek nie będzie rozdziału.
Mam nadzieję, że ten się spodobał, chociaż mnie tak nie bardzo. Akcja jest strasznie nudna. Czy Wy też uważacie, ze trochę tu za słodko? Może znowu wplotę jakiś szpital czy coś haha. Co o tym myślicie? Nie chcę, żeby opowiadanie było aż tak cukierkowe. Coś się musi dziać, a nie ciągle: "uśmiechnął się", "Pocałowałem go", "Kocham cię" itp. itd. No nie wiem może coś uda mi się wstawić, żeby więcej się działo. Następny będzie o niebo lepszy, obiecuję <333 Mam nadzieję, że nie zanudziliście się na śmierć? ;)
Wow to już 30. Nie wiedziałam, ze zajdę tak daleko. Ale to tylko dzięki Wam. Spodobało mi się strasznie pisanie. Pamiętajcie. Każdy komentarz motywuje bardziej. Mam w planach skończyć pisać to ff w te wakacje, ale publikować będę jeszcze w roku szkolnym. Chciałabym zabrać się do kolejnego. Mam kilka pomysłów, ale nie wiem jeszcze co z tego wyjdzie.
Jeśli macie jakieś pytania, zapraszam na Ask'a:  http://ask.fm/alwaysinmyheartlarry
Lub Twittera:  https://twitter.com/idklarry6969
Jak chcecie być informowani o kolejnych rozdziałach, ponieważ w wakacje mogą one nie być dodawane regularnie. Zgłoście się tu, lub tu. Dla mnie to obojętne gdzie, jak Wam wygodniej. ;3
Jeśli chcecie po prostu pogadać, również zachęcam. Nie gryzę ;)
Pytajcie o co chcecie, piszcie co chcecie.
Więc jeszcze raz zachęcam do zgłoszenia się do informowanych.
Jeśli możecie zostawcie komentarz pod rozdziałem. To dla mnie naprawdę wiele znaczy.
Zagłosujcie w sondzie po prawej stronie, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście. Bardzo mi tym pomożecie ;3
Ale się rozpisałam. Dobra, już nie zajmuję Wam więcej czasu i tak nikt pewnie nie czyta tego co tu piszę.
Dziękuję Wam za wszystko. Życzę udanych wakacji, żeby pogoda dopisywała. Kocham Was wszystkich. Do następnego <333


2 komentarze:

  1. Rozdział był mega słodki,co mi sie bardzo podobało oczywiście,awwww i te Larry Moment s hahaha,na serio bardzo ,ale to bardzo lubię twojej ff kochanie,a i czekam na kolejny rozdział xxx

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział cudowny ^^
    Jeju ile tu słodkości :o ale i tak wyszedł ci genialne <3
    Czekam na next ^^

    OdpowiedzUsuń